Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Aktualności

Tanie linie lotnicze na karku LOTu

Tanie linie lotnicze na karku LOTu

5 lipca 2013

W najbliższych latach tani przewoźnicy będą rozdawać karty w Polsce – podczas gdy LOT tnie połączenia i etaty, węgierski Wizz Air uruchamia loty na kolejnych trasach. Ambitne plany ma też Ryanair

Be Sociable, Share!


W najbliższych latach tani przewoźnicy będą rozdawać karty w Polsce – podczas gdy LOT tnie połączenia i etaty, węgierski Wizz Air uruchamia loty na kolejnych trasach. Ambitne plany ma też Ryanair

Symboliczna zmiana warty nastąpiła w poniedziałek, gdy ULC podał, że po raz pierwszy Ryanair wyprzedził LOT pod względem liczby pasażerów w I kwartale tego roku. W środę swoje plany przedstawił Wizz Air – trzeci największy gracz w Polsce. Już od października pasażerowie polecą z Warszawy i Katowic do Hurghady oraz z Warszawy do Charkowa. Zimą będą sezonowe połączenia z Warszawy i Katowic do Grenoble oraz z Poznania do Mediolanu – Bergamo. Do tego Wizz Air czeka na zgodę, by latać z Warszawy, Katowic i Gdańska do Izraela.

Nowością będzie też platforma internetowa, w której klienci będą mogli wykupić pakiety wakacyjne łączące loty z ofertą ponad 30 tys. hoteli.

Tak ambitne plany to duży kłopot dla LOT-u, który w I kwartale przewiózł 1,215 mln pasażerów. – To kwestia czasu, kiedy Wizz Air wyprzedzi LOT. Nie rozumiem, czemu LOT kompletnie odpuścił porty regionalne, oddając pole nie tylko tanim przewoźnikom, ale też Lufthansie, która zmonopolizowała połączenia do największych regionalnych portów przesiadkowych – mówi prof. Włodzimierz Rydzykowski z Katedry Polityki Transportowej Uniwersytetu Gdańskiego. A małe porty rosną w imponującym tempie – pod koniec lat 90. lotnisko w Gdańsku obsługiwało 300 tys. pasażerów rocznie, dziś to dziesięć razy tyle.

LOT na respiratorze

LOT do utraty pozycji lidera podchodzi ze spokojem. – Choć tani przewoźnicy mają ponad 60 proc. rynku w Europie, to LOT dalej świadczy usługi, których nie oferują linie typu low-cost, jak bezpłatny bagaż czy lotniska docelowe blisko centrów miast – słyszymy w biurze prasowym firmy. LOT stara się też walczyć ceną – stworzył taryfę First Minute, w której ceny na loty po Europie zaczynają się od 123 zł. Powodzeniem cieszą się też Szalone Środy, w ramach których można było kupić tańsze bilety na loty dreamlinerami do Chicago, Toronto czy Pekinu. Zdaniem Rydzykowskiego to nie jest dobra strategia. – Trasy długodystansowe nie są dla LOT-u. Nasz przewoźnik ma 30 samolotów, a skandynawski SAS – 130. To tak, jakbym miał się mierzyć z Kliczką na ringu – mówi Rydzykowski i dodaje, że sam LOT nie ma pomysłu na wykorzystanie dreamlinerów. – Będą nimi wozić turystów w czarterach, dwa chcą wypożyczyć innym liniom. Pewnie chcieliby się z tej inwestycji wyplątać, ale nie wiedzą jak – dodaje.

A sytuacja LOT-u jest kiepska – w ubiegłym roku firma zanotowała 399,9 mln zł straty netto. Firma zaczęła restrukturyzację – chce zwolnić ponad tysiąc pracowników i zmniejszyć siatkę połączeń o ponad jedną czwartą. Pod nóż mają pójść m.in. połączenia do Aten, Zurychu, Helsinek, Barcelony, Berlina czy Düsseldorfu. Czy to dobra droga? – W portach regionalnych LOT już nie wygra, dlatego powinien skoncentrować się na głównych europejskich hubach. Jeśli ktoś chce lecieć do Londynu, Paryża, Rzymu czy Frankfurtu, to oferta LOT-u powinna wyskakiwać jako najtańsza w wyszukiwarce internetowej. Obecnie tak nie jest – mówi Rydzykowski. A w firmie oszczędza się na najmniejszych sprawach – od 1 lipca przewoźnik zrezygnował z bezpłatnych gazet na większości kierunków w klasie ekonomicznej.

Tanim do Modlina niespieszno

W środę pracę wznowił port w Modlinie, skąd wcześniej latali tani przewoźnicy. To feralna inwestycja – już po kilku miesiącach lotnisko często paraliżowała mgła, a loty były odwoływane z powodu braku systemu naprowadzania ILS. W grudniu zaś port został zamknięty z powodu kruszenia się pasa startowego. I choć Modlin już działa, Irlandczycy i Węgrzy nie spieszą się z powrotem. Ryanair zapowiedział, że z Modlina będzie latał od początku września. Wizz Air ostro zapowiada, że nie wróci, dopóki nie dostanie odszkodowania za odwołane loty. Szacuje je na miliony złotych. Modlin odszkodowania płacić nie zamierza, tłumacząc, że nie ma do niego podstaw. – W zeszłym roku popełniliśmy błąd, przenosząc się do Modlina i opierając się na obietnicy, że system ILS zostanie zainstalowany – mówił w środę John Stephenson, wiceprezes Wizz Air. Dlatego teraz Węgrzy czekają na rozwój wydarzeń i jeśli wrócą do Modlina, to najwcześniej późną jesienią.

Info: Wyborcza.biz

Be Sociable, Share!

Podobne wpisy

Comments are closed.

Przyloty Warszawa Okęcie