Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Aktualności

Jak tam sytuacja w PLL LOT?

Jak tam sytuacja w PLL LOT?

14 marca 2014

Taktyka jest prosta: postawić na wracającego po kontuzji napastnika – LOT. Inni gracze – PPL czy Eurolot – muszą się do jego gry dostosować. Czy to przygrywka przed powstaniem Polskiego Holdingu Lotniczego?

Be Sociable, Share!


Taktyka jest prosta: postawić na wracającego po kontuzji napastnika – LOT. Inni gracze – PPL czy Eurolot – muszą się do jego gry dostosować. Czy to przygrywka przed powstaniem Polskiego Holdingu Lotniczego?
Pomysł powołania PHL skupiającego takie państwowe firmy z branży lotniczej, jak: LOT, Eurolot czy Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” (PPL), zelektryzował branżę lotniczą w zeszłym roku. Podobną koncepcję wdrożyli już Czesi, skupiając udziały w przewoźniku lotniczym Czech Airlines oraz praskie lotnisko pod jednym dachem w Czech Aeroholding.

Na razie resort skarbu nie zdradza szczegółów na temat powołania holdingu, który miałby poprawić współpracę skupionych w nim firm. Ale porządki w lotniczych spółkach już się rozpoczęły. Rząd swoją taktykę opiera na LOT. Chodzi o to, by spółka jak najszybciej odzyskała rentowność i zyskała akceptację Brukseli na udzielone jej w grudniu 2012 roku 400 mln zł pomocy publicznej. Od jesieni 2015 roku LOT – już po restrukturyzacji – miałby ponownie rozwinąć skrzydła. Pytanie, czy nie kosztem swoich kooperantów.

LOT, PPL oraz Eurolot to trzy państwowe firmy, które muszą ze sobą współpracować, by dobrze funkcjonować. W przeszłości ta współpraca nie zawsze układała się idealnie. Pracownicy LOT często uważali PPL za „krwiopijcę”, który do tej pory przynosił regularnie zyski. LOT przechodzi głęboką restrukturyzację, zwalnia pracowników. PPL jest m.in. operatorem warszawskiego Lotniska Chopina i zarabia na opłatach od linii lotniczych. W kuluarach często padały więc propozycje, by PPL obniżył opłaty lotniskowe dla LOT, żeby przewoźnikowi było łatwiej. Ale oczywiście nie może faworyzować jednej linii.

Z drugiej strony przedstawiciele PPL argumentują, że możliwe powołanie Polskiego Holdingu Lotniczego to próba finansowania nierentownego LOT z pieniędzy PPL, na którą i tak nie zgodzi się Bruksela.

Do niedawna pracownicy PPL mieli się jak pączki w maśle. Ale na początku lutego przyszedł nowy dyrektor przedsiębiorstwa i od razu zabrał się do robienia porządków. Dlaczego? Bo z nieoficjalnych przecieków wynika, że PPL w zeszłym roku miał poważne straty. Musiał zawiązać m.in. rezerwy na odszkodowania za hałas dla mieszkańców okolic lotniska w Warszawie.

By ograniczyć koszty, nowy szef PPL Michał Kaczmarzyk wypowiedział zakładowy układ zbiorowy pracy w PPL, czym zezłościł związki zawodowe. Fakt, że układ daje bardzo rozległe przywileje pracownikom, np. odprawy w wysokości do… 36 pensji w przypadku pracowników ze stażem pracy ponad 10 lat.

Zresztą sam PPL działa na podstawie archaicznej ustawy o przedsiębiorstwie państwowym Porty Lotnicze z 1987 roku. Dlatego rząd myśli o komercjalizacji PPL, by działał na zasadach bardziej rynkowych.

Od niektórych pracowników PPL można usłyszeć, że do restrukturyzacji w PPL przyczynił się… prezes LOT Sebastian Mikosz, który wraz z nadzorującym LOT resortem skarbu liczył na to, że PPL obniży koszty. Raczej nie jest też zbiegiem okoliczności to, że zmiany w PPL nastąpiły, gdy ministrem odpowiedzialnym za transport została Elżbieta Bieńkowska i przejęła nadzór nad PPL.

Do zmian dochodzi też w Eurolocie. W drugiej połowie lutego jego nowym prezesem został Tomasz Balcerzak. Do końca zeszłego roku był on członkiem zarządu LOT ds. operacyjno-technicznych. Poprzedni prezes Eurolotu Mariusz Dąbrowski miał ambitne plany wyprowadzenia nierentownej spółki na prostą. Tylko że nie zawsze było mu po drodze z LOT.

„Dziennik Gazeta Prawna” napisał, że powstał pomysł przekazania do Eurolotu szóstego dreamlinera, który na dniach ma otrzymać LOT (choć LOT nie potwierdza tej informacji). Dodatkowego dreamlinera LOT i tak nie mógłby wykorzystywać, bo jeszcze przez półtora roku otwierania nowych połączeń zabraniają mu unijne przepisy związane z pomocą publiczną.

Dla LOT użyczenie dreamlinera Eurolotowi byłoby świetnym rozwiązaniem: samolot byłby w Warszawie, być może wykorzystywałby lotowskie załogi. Ale dla Eurolotu, którego strategia polega na wykonywaniu połączeń krajowych i europejskich głównie za pomocą turbośmigłowych bombardierów Q400, mógłby być to dodatkowy balast. Bo jednym samolotem długodystansowym nie da się podbić np. Azji i konkurować z takimi potentatami jak Lufthansa czy Emirates.

wyborcza.biz

Be Sociable, Share!

Wizyt: 1 499

Tagi:

Podobne wpisy

Comments are closed.

Przyloty Warszawa Okęcie