Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Easyjet nowości

Rynek low costów woła o konsolidację

21 lutego 2005

Rozmowa z Yannisem Copodistriasem – Dyrektorem ds. Marketingu easyJet na Węgry, Słowację, Słowenię, Czechy, Grecję i Polskę.

Nie można wybierać między przestrzeganiem prawa, a jego nieprzestrzeganiem. EasyJet już potwierdził wysoki poziom swoich usług i obsługi pasażerów. Jesteśmy przygotowani do nowych unijnych rozwiązań. Dostosowaliśmy już wszystkie nasze procedury, wymagania i warunki przewozowe do nowej dyrektywy. Niestety dyrektywa jest częścią złych rozwiązań w prawie europejskim, które są bardzo niekorzystne dla całego sektora przewozów pasażerskich. Czy odwołanie lub spóźnienie samolotu jest gorsze niż odwołanie promu lub pociągu?

Be Sociable, Share!


Air-Europa: Dlaczego easyJet tak silnie protestowało przeciwko nowym unijnym regulacjom rynku lotniczego? Które elementy nowej dyrektywy są niekorzystne z punktu widzenia tanich przewoźników?

Yannis Copoditrias: EasyJet popiera główną ideę nowych uregulowań, jaką jest chęć poprawy obsługi połączeń. Dzięki temu każdy podróżny będzie miał zagwarantowany odpowiedni poziom obsługi. Ma to szczególne znaczenie w przypadku opóźnień lub odwołań lotów. Już od dawna zapewniamy swoim klientom większość rozwiązań, które wprowadza nowa dyrektywa UE.
Niestety dyrektywa ta jest częścią złych rozwiązań w prawie europejskim, które są bardzo niekorzystne dla całego sektora przewozów pasażerskich. Mam nadzieję, że tego typu złe rozwiązania nie zostaną wprowadzone. Uważamy, że kilka obszarów nowego prawa wymaga przekonstruowania. Po pierwsze nowa dyrektywa odnosi się wyłącznie do transportu lotniczego. A przecież to nie jedyny środek transportu. Czy odwołanie lub spóźnienie samolotu jest gorsze niż odwołanie promu lub pociągu?
Ponadto rekompensata z tego tytułu nie powinna być odgórnie ustaloną kwotą, tylko proporcjonalną do ceny biletu. Teraz średnia cena biletu w easyJet wynosi ok. 60 euro w jedną stronę. Według nowych przepisów rekompensata zaczyna się od 250 euro za bilet w jedną stronę. Ta sama kwota odnosi się do sytuacji, w której pasażer zakupił bilet na pierwszą klasę lotem zwykłej linii lotniczej za 1000 euro. To nie ma żadnego sensu!
Nowa dyrektywa wprowadza duże zamieszanie. Pasażer nadal nie wie dokładnie jakie są jego uprawnienia.

Niektóre z tanich linii lotniczych zapowiedziały, że nie będą respektować postanowień nowej dyrektywy. Czy easyJet zastosuje się do jej postanowień?

Nie wydaje mi się, żeby można było wybierać między przestrzeganiem prawa, a jego nieprzestrzeganiem. Już teraz potwierdziliśmy wysoki poziom naszych usług i obsługi pasażerów. Dlatego w pełni jesteśmy przygotowani do nowych unijnych rozwiązań. Dostosowaliśmy już wszystkie nasze procedury, wymagania i warunki przewozowe do nowej dyrektywy.

W jaki sposób stale utrzymujecie niską cenę biletów? W jaki sposób jest to opłacalne?

Oferujemy proste usługi na szeroką, ale przede wszystkim efektywną skalę. Po pierwsze redukujemy koszty posługując się internetem jako narzędziem dystrybucji. Byliśmy jedną z pierwszych firm w Europie, która w 1998 roku zaczęła dokonywać transakcji on-line. Obecnie ponad 95 proc. naszych przychodów pochodzi z transakcji internetowych, co czyni nas jednym z największych internetowych sprzedawców w Europie.
Nie sprzedajemy tradycyjnych, papierowych biletów. Pasażer po zarezerwowaniu biletu otrzymuje pocztą elektroniczną wszystkie niezbędne do podróży informacje oraz oczywiście potwierdzenie dokonania rezerwacji. Dzięki temu w znacznym stopniu udało nam się zredukować koszty wysyłania, dystrybucji i wymiany milionów biletów każdego roku.
Oczywiście nie serwujemy darmowych posiłków na pokładzie. Pasażerowie mogą oczywiście zamówić go odpłatnie już w samolocie. Paradoksalnie, niedawno nasz serwis cateringowy otrzymał nagrodę za wysoki poziom swoich usług.
Ważne jest też, żeby umiejętnie i efektywnie wykorzystać czas na płycie lotniska oraz flotę samolotów. Chodzi o to, żeby czas jaki samolot spędza bezczynnie na płycie lotniska był jak najkrótszy. U nas wynosi on od 20 do 30 min. Dzięki temu możemy uzyskać kilka dodatkowych lotów dziennie na najbardziej zatłoczonych trasach i możliwie efektywnie wykorzystać nasze samoloty.
Obecnie jesteśmy jedną z trzech największych linii lotniczych w Europie (obok Ryanair i Lufthansy). Ekonomika skali powoduje, że możemy stosować duże upusty, obniżki i specjalne oferty. Dodatkowo wysoki współczynnik obłożenia miejsc w samolocie - ok. 84 proc. – powoduje, że możemy przewieźć więcej pasażerów za niższą cenę.

Czy uważa Pan, że rozwój tanich linii lotniczych uśmierci inne środki transportu takie jak autobusy czy kolej?

Naziemne środki transportu takie jak autobusy i pociągi nadal będą ważnymi środkami lokomocji na dystansach, które mogą pokonać w ciągu 2 – 2,5 godz. Każda dłuższa podróż będzie bardziej opłacalna, komfortowa, szybsza i oczywiście tańsza za pomocą taniej linii lotniczej. To, że pasażerowie wybierali 30-godzinną podróż autobsem na drugi koniec Europy było nienormalną sytuacją zmonopolizowania rynku lotniczego przez tradycyjne, drogie linie lotnicze. Tak było przed deregulacją rynku.

Kto jest największym rywalem easyJet w Europie?

Największymi rywalami są te linie, które operują na tych samych trasach, nie ważne, czy mamy na myśli tradycyjne czy niskokosztowe linie. Tacy przewoźnicy jak British Airways, Air France, Iberia są dla nas ważnymi konkurentami, ponieważ działają na tych samych trasach, na których my latamy.

Czy planujecie wejście na rynek rosyjski i innych państw Europy Wschodniej, jeśli otworzą swoje rynki dla tanich przewoźników?

Obecnie jesteśmy skoncentrowani na rynkach państw Unii Europejskiej, gdzie mamy do czynienia z wolną konkurencją i zagwarantowaną wolnością rynku dla wszystkich linii lotniczych.

Co jest największą przeszkodą i barierą dla tanich linii w Polsce?

Uważam, że znacznie usprawniłoby naszą działalność w Polsce obniżenie opłat lotniskowych. Dzięki temu branża uzyskałaby możliwość jeszcze większego wzrostu.



Czy może Pan przewidzieć ilu pasażerów przewiezie easyJet w 2005 roku? Jakie są plany easyJet na ten rok?


Rozwijamy się bardzo szybko. Jeśli chodzi o plany europejskie, to ostatnio ogłosiliśmy otwarcie naszej nowej bazy w Bazylei, skąd rozpoczniemy latać na nowych trasach jeszcze w tym roku. Zaplanowaliśmy obsłużenie ok. 30 milionów pasażerów.

Kiedy myśli Pan o przyszłości tanich linii w Europie, co Pan widzi?

Rynek woła o konsolidację. Obecnie rynek jest bardzo zachwiany. Z jednej strony widzimy wiele maleńkich przewoźników, z których większość nie ma szans na przetrwanie. Na drugim końcu są wielcy potentaci. Dlatego rynek czeka wiele wstrząsów i upadków. Szansę na utrzymanie ma jedynie kilka największych i niezwykle silnych firm.

Be Sociable, Share!

Wizyt: 4 823

Tagi:

Podobne wpisy

Komentarze

*

Przyloty Warszawa Okęcie