Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Lotnisko Gdynia Kosakowo

Różne mity o lotniskach w Gdyni i Gdańsku

17 lutego 2014

Wokół budowy lotniska w Gdyni pojawiło się wiele niedomówień. Niby wszyscy mówią o tym samym, ale nikt się nie rozumie. Postanowiliśmy porównać to, co mówią urzędnicy, z tym, co jest w rzeczywistości.

Be Sociable, Share!


Wokół budowy lotniska w Gdyni pojawiło się wiele niedomówień. Niby wszyscy mówią o tym samym, ale nikt się nie rozumie. Postanowiliśmy porównać to, co mówią urzędnicy, z tym, co jest w rzeczywistości.
Od kiedy Komisja Europejska ogłosiła, że budowa lotniska w Kosakowie za pieniądze publiczne była nielegalna, na nowo rozgorzała niekończąca się do dzisiaj dyskusja o zasadności tej inwestycji.

Postanowiliśmy więc opisać wątpliwości, jakie pojawiają się co do podstawowych faktów związanych z lotniskami w Gdańsku i Gdyni.

Mit 1. Gdańsk się kończy, niedługo pęknie w szwach

Wykorzystywanie argumentu o wyczerpywaniu się przepustowości gdańskiego lotniska nie jest nowe. Pod koniec 2012 roku zarząd Portu Lotniczego Gdańsk musiał się tłumaczyć Komisji Europejskiej, że mimo zainwestowania w niego unijnych milionów, za kilka lat jego rozwój wcale nie stanie się niemożliwy. Taka sugestia pojawiła się bowiem w wniosku notyfikacyjnym złożonym KE przez spółkę Port Lotniczy Gdynia Kosakowo. „W Państwa zgłoszeniu [spółki Port Lotniczy Gdynia Kosakowo - red.] znajduje się informacja o tym, że Port Lotniczy Gdańsk w 2016 roku osiągnie ruch pasażerski na poziomie 5 mln, jednocześnie informują Państwo, że ze względu na plany zagospodarowania przestrzennego Gdańska i ograniczenia w zakresie dopuszczalnego hałasu dalsze zwiększenie ruchu pasażerskiego w Porcie Lotniczym Gdańsk jest niemożliwe. Proszę dostarczyć bardziej szczegółowe informacje w tym zakresie”.

Ostatnio na konferencji w Warszawie Wojciech Szczurek powiedział: „Jesteśmy przekonani, że rozwój projektu lotniska w Gdyni Kosakowie będzie służył całemu regionowi. Wiemy, że dzisiaj potencjał wykorzystywany w Porcie Lotniczym Gdańsk-Rębiechowo wynosi 60 proc. jego możliwości, ale też obserwujemy, jak dynamicznie zwiększa się ilość połączeń”.

Jak widać, bardzo często wykorzystywaną informacją w ostatnich dniach w obronie racjonalności budowy tak rozbudowanej infrastruktury lotniskowej w Gdyni jest fakt, że gdańskie lotnisko wykorzystuje w tej chwili 60 proc. swojej przepustowości. Podkreśla się, że „luzy” w Gdańsku jeszcze są, ale branża lotnicza rozwija się dynamicznie. W ten sposób sugeruje się odbiorcom tego przekazu, że te 40 proc. wolnej przepustowości szybko się wyczerpie.

Jednak prezydent Gdyni pomija jeden szczegół, na pewno doskonale mu znany. Dziś przepustowość Rębiechowa wynosi 5 mln pasażerów rocznie. W zeszłym roku skorzystało z niego 2,8 mln pasażerów. Oznacza to, że infrastruktura pasażerska została wykorzystana w 56 proc. Jednak Port Lotniczy Gdańsk właśnie rozbudowuje terminal T2. Po zakończeniu tej inwestycji w połowie 2015 roku przepustowość terminali wyniesie 7 mln pasażerów. Tymczasem według prognoz w 2015 roku z gdańskiego lotniska skorzysta 3,6 mln pasażerów. Oznacza to, że jego potencjał za dwa lata będzie wykorzystany w 51 proc., czyli jeszcze mniejszym stopniu niż teraz.

 Mit 2. Wszyscy chcieli lotniska dla tanich linii

W Gdyni podkreśla się, że od 2005 roku przez wiele lat w sprawie lotniska wszyscy mówili jednym głosem. Jako dowód służy podpisany 29 kwietnia 2005 roku list intencyjny. Według władz Gdyni wynika z niego, że wszystkie podpisane pod nim strony „widziały Kosakowo jako bazę tanich linii oraz lotnisko rezerwowe”.

Fragment listu intencyjnego, który mówi o tanich liniach, brzmienie ma takie: „Intencją naszą jest stworzenie dogodnych warunków dla funkcjonowania tanich linii w tej części naszego kraju. Jednocześnie pragniemy, aby lotnisko Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku w awaryjnych sytuacjach współpracowały ze sobą, wzajemnie przyjmując i obsługując pasażerów”.

Jego treść jednoznacznie interpretują władze Gdańska, Sopotu i województwa. Paweł Adamowicz, Jacek Karnowski i Mieczysław Struk wystosowali w tej sprawie list otwarty, w którym piszą: „Mając na uwadze list intencyjny podpisany 29 kwietnia 2005 roku, przypominamy, iż naszą intencją było zabezpieczenie istniejącej infrastruktury wojskowej pod przyszłe możliwe wykorzystanie bazy Lotnictwa Marynarki Wojennej w Gdyni na potrzeby działalności lotnictwa cywilnego. Intencją naszą było nawiązanie bliższej współpracy lotniska wojskowego w Gdyni i Portu Lotniczego Gdańsk, a gdyńskie lotnisko miało w zamierzeniu obsługiwać tylko General Aviation. Z całą stanowczością stwierdzamy, że celem zawarcia listu intencyjnego nie było rozpoczęcie budowy cywilnego lotniska w Gdyni i dlatego też w realizacji niniejszego nie braliśmy udziału”.

Ale są też inne dokumenty mówiące, że w Gdyni miało powstać lotnisko dla małych samolotów biznesowych czy sportowych, czyli General Aviation. W 2008 roku firma audytorska PwC przygotowała „Studium strategicznego rozwoju sieci lotnisk na terenie województwa pomorskiego do roku 2025″. Oto, co napisano w nim o lotnisku w Gdyni: (…) Lotnisko Gdynia Oksywie powinno pełnić istotną rolę w strategii sieci lotnisk w województwie pomorskim. Początkowo lotnisko powinno stanowić alternatywę dla ruchu lotnictwa ogólnego i biznesowego, przeniesionego z portu lotniczego w Gdańsku. W dłuższym horyzoncie czasowym, zależnie od tempa rozwoju i natężenia ruchu w Gdańsku, lotnisko Gdynia Oksywie należy rozważyć jako ewentualny drugi port lotniczy obsługujący komercyjne loty pasażerskie z Trójmiasta.(…)

Ewentualny termin otwarcia enklawy cywilnej na lotnisku Gdynia Oksywie przewidywany jest do 2012 roku – a więc w terminie umożliwiającym obsługę krótkotrwałego wzmożonego ruchu lotnictwa ogólnego związanego z wydarzeniem Euro 2012. Począwszy od tego okresu działalność w zakresie lotnictwa ogólnego, w tym biznesowego, mogłaby stanowić stałą działalność tego lotniska i dobrze uzupełniać priorytetowe znaczenie, jakie ma rozwój pasażerskiego ruchu komercyjnego w Gdańsku. Skoordynowane działania rozwojowe obu lotnisk – w Gdańsku i Gdyni Oksywie – mogłoby przynieść znaczne korzyści w zakresie wydajności operacyjnej i inwestycji na obu lotniskach. W pewnym momencie lotnisko w Gdańsku napotka przeszkody w zakresie przepustowości. Nawet w przypadku jej wzrostu do poziomu 10-12 mln pasażerów rocznie konieczny będzie wzrost możliwości obsługi dodatkowego ruchu pasażerskiego w regionie Trójmiasta. Gdynia Oksywie będzie w stanie przyjąć rolę drugiego lotniska obsługującego komercyjny ruch pasażerski.(…).

Mit 3. Będzie komplementarne, a nie konkurencyjne

Komisja Europejska, wszczynając postępowanie wyjaśniające w stosunku do gdyńskiego lotniska, pokazała, że będzie ono konkurencją i że chce nią być. „(…) w planie operacyjnym dotyczącym portu lotniczego w Gdyni przewidziano, że główną część dochodów (80-90 proc.) będą generować tanie linie lotnicze i czarterowe linie lotnicze. Ponadto port lotniczy w Gdańsku obsługuje głównie tanie linie lotnicze (35 z 47 miejsc przeznaczenia w marcu 2013 r.(…)” czytamy w decyzji KE o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w lipcu 2013 roku.

Planów takich nie kryła sama spółka. W czerwcu zeszłego roku w odpowiedzi na nasze pytania tak pisał Piotr Szpajer, kierownik ds. marketingu Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo: „Plany Spółki przewidują rozpoczęcie obsługi operacji czarterowych nie wcześniej niż w drugiej połowie 2014 roku. Obsługę regularnych połączeń pasażerskich Spółka planuje rozpocząć nie wcześniej niż w 2016 roku, koncentrując obecnie swoje działania w zakresie pozyskiwania partnerów biznesowych dla lotniska na segmencie General Aviation oraz operacjach czarterowych. Jednakże, mając na uwadze fakt, że Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo będzie lotniskiem użytku publicznego i w związku z tym zobowiązany będzie do zapewnienia jednakowego dostępu do infrastruktury lotniskowej dla wszystkich operatorów lotniczych, nie można wykluczyć wcześniejszego nawiązania współpracy z przewoźnikiem regularnym, o ile zwróci się on do portu lotniczego z taką inicjatywą”.

Prezydent Gdyni pyta też „Czy może być mowa o konkurencji wobec portu w Gdańsku, skoro nasz mały terminal może obsłużyć tylko dwa samoloty na godzinę?”

Odpowiedź jest prosta: tak. Licząc, że w Gdyni lądowałby cztery rejsowe samoloty dziennie, np. Ryanaira lub WizzAira (czyli znacznie mniej niż dwa na godzinę), a ich wypełnienie wynosiłoby średnio 76 proc. (tyle teraz wynosi średnio w Gdańsku), to w ciągu roku Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo obsłużyłby blisko 400 tys. pasażerów. To stanowiłoby 15 proc. dzisiejszego ruchu w Rębiechowie. A zgodnie ze słowami pana prezydenta tych operacji mogłoby być znacznie więcej niż cztery dziennie. Bo zakładając, że samoloty lądowałyby od 8 do 21, mogłoby być ich nawet 26 dziennie.

Mit 4. Budujemy terminal dla General Aviation

To jedno z większych nieporozumień związanych z lotniskiem w Gdyni. Od początku spółka, jak i władze Gdyni mówią o budowie Terminalu General Aviation. Tak nazwany był przetarg, tak pisano w dokumentach wysyłanych do KE. Pytanie co to ma wspólnego z rzeczywistością, gdy powierzchnia przeznaczona dla GA, czyli małych samolotów biznesowych, sportowych czy też aeroklubów, to zaledwie 10 proc. budowanego obiektu (329 m kw. z 3700 m kw. powierzchni użytkowej terminalu). Co ciekawe, strefa GA w terminalu GA ma mieć jedynie dwa razy większą powierzchnię niż wszystkie toalety. Te mają zająć 169 m kw. Gdy spojrzymy na plan terminalu GA w Gdyni, zobaczymy m.in. check-in, stanowiska kontroli bezpieczeństwa, strefy odprawy pasażerów Schengen i non-Schengen. W jednej 128 miejsc siedzących, w drugiej 160. Do tego sortownia bagażów oraz karuzela do ich odbioru. W grudniu 2012 roku ogłoszono nawet przetarg na wyposażenie dla tego terminalu: od stanowisk check-in, przez urządzenia kontroli bezpieczeństwa, po cały system bagażowy. Zgodnie z dokumentacją terminal ma obsługiwać do 0,5 mln pasażerów rocznie.

To najlepiej pokazuje, że gdyńskie lotnisko od samego początku budowane było z myślą o regularnych połączeniach lotniczych, a ich bez konkurowania z Gdańskiem wykonywać się nie da.

Ten terminal wraz z infrastrukturą, która miała być gotowa w połowie 2014 roku, bez problemu mógłby przejąć z Gdańska obsługę wszystkich połączeń Ryanaira (w 2013 roku przewiózł on z i do Gdańska 467 tys. pasażerów)

 Mit 5. Na lotnisku w Gdyni panują lepsze warunki atmosferyczne

To mit, który obrasta legendą. Gdyńscy urzędnicy uwielbiają sprawdzać pogodę w Kosakowie, gdy na lotnisku w Gdańsku z powodu mgły odwoływane są loty. Ostatnio mieliśmy taką sytuację 11 lutego w dniu ogłoszenia decyzji przez KE. Wtedy na stronie Gdyni pojawił się komunikat, że artyści z Teatru Capitol mogą nie dotrzeć na koncert dla gdyńskich seniorów z powodu mgły w Rębiechowie. Od razu pojawiła się informacja, że w Kosakowie by wylądowali. I załączono informację o warunkach panujących na tymże lotnisku.

A z tą mgłą wcale tak źle w Gdańsku nie jest. Wręcz przeciwnie, a będzie jeszcze lepiej. W 2012 r. na 40 044 operacji z powodu mgły w Gdańsku odwołano 107, co stanowi 0,26 proc. Z kolei w 2013 r. na 35 908 operacji z powodu mgły odwołano 114, co stanowi 0,32 proc. Do tego trwają prace nad podwyższeniem kategorii systemu ILS. Inwestycja kosztować ma kilkadziesiąt milionów złotych i zakończy się w 2015 roku. Dzięki niej samoloty będą mogły lądować w znacznie gorszych warunkach niż obecnie, co oznacza, że problem mgły będzie jeszcze mniejszy.

Warto też powiedzieć, że aby być lotniskiem zapasowym dla Rębiechowa, Kosakowo musiałoby być czynne w zasadzie 24 godz. na dobę. Utrzymywać obsługę terminalu, ochronę, pracowników obsługi naziemnej, straż pożarną (to wszystko nie jest potrzebne, aby w Gdyni lądowały samoloty GA). Nikt na świecie nie jest na tyle bogaty, żeby pozwolić sobie na luksus w postaci drugiego lotniska na wypadek odwołania 0,32 proc. lotów rocznie.

Info: trojmiasto.gazeta.pl

Be Sociable, Share!

Podobne wpisy

Comments are closed.

Przyloty Warszawa Okęcie