Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Easyjet nowości

Latanie w cenie dżinsów

8 grudnia 2005

Na samym początku działalności easyJet był właściwie
pośrednikiem sprzedającym bilety innych linii lotniczych. Jako pierwsi w Europie
wprowadziliśmy tak niskie ceny biletów. EasyJet zrewolucjonizował też inne
elementy – brak tradycyjnych biletów, sprzedaż bezpośrednia z call centre,
później przez Internet, brak bezpłatnych posiłków na pokładzie, czy w końcu
biuro bez papierowych dokumentów.

Ray Webster, Dyrektor
Generalny easyJet, po prawie 10 latach kierowania firmą odszedł
z końcem listopada. Z tej okazji podsumował 10 lat swojej pracy.

Be Sociable, Share!


Jak i kiedy rozpoczęła się Pana kariera w easyJet? Jakie stanowisko zajmował Pan wówczas, i jak Pana obowiązki zmieniały się w tym czasie?

Ray Webster: Pracę w easyJet rozpocząłem w marcu 1996 r. jako dyrektor zarządzający. Moim zadaniem było stworzenie „prawdziwej” linii lotniczej. Na samym początku działalności easyJet był właściwie pośrednikiem sprzedającym bilety innych linii lotniczych. Zmieniło się to w roku 1997. Otrzymaliśmy wtedy certyfikat operatora lotniczego, który pozwolił nam stać się prawdziwą linia lotniczą. Dyrektorem generalnym zostałem w listopadzie 2000 r.

Czy zanim zaczął Pan pracować dla easyJet miał Pan doświadczenie w branży lotniczej?

Przez 27 lat byłem związany z Air New Zealand. W tym czasie zajmowałem wiele stanowisk. Stworzyłem dział usług cargo, odpowiadałem za marketing, sprzedaż i działanie na rynkach obu Ameryk. Odchodząc z Air New Zealand byłem dyrektorem generalnym ds. planowania strategicznego i odpowiadałem za identyfikację, ewaluację i realizację strategii rozwoju korporacji, łącznie z opracowaniem koncepcji i planowaniem uruchomienia modelu linii low-cost w regionie Australii i Azji Podłudniowo-Wschodniej.

Jak przez ostatnie 10 lat zmieniał się model biznesowy czy struktura easyJet? Jaki jest obraz easyJet sprzed dziesięciu lat w porównaniu do dzisiejszego modelu? Jak zmieniła się atmosfera w firmie?

W easyJet skupiamy się na zmianie tradycyjnego podejścia do usług lotniczych i efektywności. Tniemy zbędne koszty, które charakteryzują tradycyjne linie lotnicze. Te proste zasady zawsze nam towarzyszyły, i zapewne przyczyniły się do tego, że po dziesięciu latach jesteśmy jedną z największych i najlepszych linii lotniczych w Europie. Zmieniliśmy branżę lotniczą, umożliwiając latanie w cenie pary dżinsów.

Jakie to uczucie zaczynać pracę dla całkiem nowej linii lotniczej?

To było bardzo ekscytujące – pracować z tak świeżym pomysłem, bazując na modelu amerykańskiej linii South West. easyJet wprowadził w Europie koncepcję taniej linii lotniczej i zmienił sposób myślenia o podróżach biznesowych i turystycznych.

Co wyróżniało ofertę easyJet?

Jako pierwsza prawdziwa tania linia lotnicza w Europie, easyJet wprowadził nie tylko niskie ceny, ale również zrewolucjonizował inne elementy, t.j.: brak tradycyjnych biletów, sprzedaż bezpośrednia z nowymi narzędziami – najpierw call centre, później pionierskie rozwiązanie sprzedaży internetowej, brak bezpłatnych posiłków na pokładzie, wydajne wykorzystanie portów lotniczych, czy w końcu biuro bez papierowych dokumentów.

Jakie były relacje pomiędzy easyJet a tradycyjnymi liniami lotniczymi dziesięć lat temu? Jak zmieniały się one w ostatnim czasie?

W pierwszym momencie tradycyjne linie nie wzięły na poważnie oferty easyJet. Jednak szybko zdały sobie sprawę z naszego potencjału, i z ryzyka utracenia pasażerów. British Airways przejeły się na tyle, że stworzyły własną tanią linię lotnicza GO!, którą odkupiliśmy w 2002 roku. Tradycyjni przewoźnicy starają się ograniczać koszty, co w większości wypadków nie daje się utrzymać. Próbują korzystać z wielu naszych rozwiązań, by ich model był bardziej wydajny i konkurencyjny.

Czy, o ile to możliwe, lata Pan tylko z easyJet, czy też sprawdza Pan konkurencję?

Jeśli to tylko możliwe, latam naszymi liniami. Jeśli jednak jakiegoś miejsca nie ma na naszej mapie połączeń, pozostaję wierny idei taniego latania, i korzystam z połączeń innych tanich przewoźników.

Kto, Pana zdaniem, będzie największym konkurentem easyJet za następne dziesięć lat?

Największą konkurencję dla easyJet stanowią tradycyjni przewoźnicy, ponieważ latamy do tych samych, głównych portów lotniczych. W ciągu dziesięciu lat niektórzy przewoźnicy zrezygnują ze swoich połączeń, podczas gdy inni nadal będą starali się z nami konkurować. Jest również możliwe, że pojawi się większa konkurencja ze strony superszybkiej kolei.

Gdzie widzi Pan easyJet za kolejne 10 lat?

Oczywiście easyJet będzie kontynuować swój dynamiczny rozwój. Chcemy, by każdy Europejczyk mógł w ciągu 90 minut dostać się na lotnisko, z którego latamy.

Jaka jest Pana opinia na temat potencjału rynku Europy Środkowej i Wschodniej dla linii lotniczych? Jak ten rynek różni się od pozostałej części Europy?

Europa Wschodnia ma olbrzymi potencjał i easyJet ma zamiar zwiększać turystyczne i biznesowe połączenia z tym regionem. Jest on jednak jeszcze trochę niedojrzały. Objawia się to na przykład w oczekiwaniach niektórych portów, które dyktują zdecydowanie zbyt wysokie ceny. Dużo zależy od władz, które mają świetną okazję, by zrobić coś dla rozwoju sektora tanich usług lotniczych. Jednak trzeba to robić bardzo ostrożnie, tak by nie zdusić potencjału.

Jaka była główna różnica w strategii wprowadzania połączeń easyJet na rynek Środkowo-Wschodniej Europy w porównaniu do reszty kontynentu?

Nie ma żadnej różnicy. Zawsze stosujemy tą samą strategię, dla wszystkich rynków: udostępniać tanie podróżowanie dla wszystkich.

Materiał udostępniony przez easyJet

Be Sociable, Share!

Wizyt: 5 212

Tagi:

Podobne wpisy

Komentarze

*

Przyloty Warszawa Okęcie