Europejski Informator Lotniczy
  • Szukaj


  • Opóźnienia na lotniskach

    Flight information is provided by FlightStats, and is subject to the FlightStats Terms of Use.
    <
  • Aktualności Eurocontrol


  • Polecamy TravelForum.pl

      No item elements found in rss feed.

Aktualności

Co dalej z PLL LOT?

Co dalej z PLL LOT?

23 stycznia 2013

Rząd dokapitalizował LOT i zastanawia się, jak go ratować. Upadłość uznaje za ostateczne rozwiązanie. – Ależ to jedyne rozwiązanie – mówi profesor Włodzimierz Rydzykowski z Uniwersytetu Gdańskiego. – Nie gwarantuje sukcesu, ale przynajmniej nie będziemy marnować pieniędzy publicznych.

Be Sociable, Share!


Rząd dokapitalizował LOT i zastanawia się, jak go ratować. Upadłość uznaje za ostateczne rozwiązanie. – Ależ to jedyne rozwiązanie – mówi profesor Włodzimierz Rydzykowski z Uniwersytetu Gdańskiego. – Nie gwarantuje sukcesu, ale przynajmniej nie będziemy marnować pieniędzy publicznych.
Rząd rozpatruje teraz różne scenariusze dla LOT-u. Ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. – Jedną z opcji jest jakaś forma przejęcia działalności LOT-u przez Eurolot. Inną jest cięcie kosztów i restrukturyzacja w ramach obecnego LOT-u. Ostatecznością jest upadłość LOT-u.

- Bo w takim razie po co było mu udzielać pomocy publicznej – mówi nasz rozmówca z kręgów rządowych. – Ale nic nie jest jeszcze przesądzone, trwają analizy mające pokazać, ile każda z tych opcji by kosztowała – dodaje.

LOT ma poważne problemy finansowe. Przed świętami Bożego Narodzenia otrzymał od rządu 400 mln zł pożyczki. Docelowo pomoc publiczna mogłaby sięgnąć nawet miliarda złotych. Ale musi się na nią zgodzić Komisja Europejska. Przedstawiciele rządu tłumaczą, że pomoc publiczna była konieczna, bo inaczej kontrahenci zaaresztowaliby samoloty LOT-u. Pod koniec III kwartału drastycznie załamały się przewozy LOT-u. Przez to zamiast oczekiwanego zysku spółka miała w zeszłym roku 200 mln zł straty.

Przedstawiciele rządu czekają też na nowego prezesa LOT-u, który miałby zastąpić poprzedniego, odwołanego pod koniec roku. W piątek mają się odbyć rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami. Początkowo aż 31 osób złożyło aplikacje. – Zostało 27 kandydatów na prezesa i 11 na członka zarządu ds. handlowych – mówi rzecznik LOT-u Marek Kłuciński.

Trzy osoby starające się o fotel prezesa zostały odrzucone z przyczyn formalnych, jedna starająca się o stanowisko członka zarządu ds. handlowych omyłkowo na kopercie z aplikacją napisała, że kandyduje na prezesa. Stąd z 10 kandydatów na członka zarządu ds. handlowych zrobiło się 11.

Nowy prezes LOT-u będzie musiał przeprowadzić gruntowną restrukturyzację firmy, która ma polegać m.in. na zwolnieniach (mówi się o 600 z 2,3 tys. pracowników), ograniczeniu rodzajów używanych samolotów i cięciu nierentownych połączeń. Przedstawiciele rządu liczą na to, że LOT uda się uratować, przywrócić mu rentowność i sprzedać, najlepiej inwestorowi branżowemu. Tylko że przez ostatnie lata na zakup LOT-u było niewielu chętnych.

- Aby doszło do prywatyzacji, musi być wola sprzedającego i kupującego. Właściciel, czyli skarb państwa, od lat udaje, że chce sprzedać LOT. Tymczasem nieodzowną sprawą jest zmiana ustawy o Locie z 1991 r., która gwarantuje skarbowi państwa większość akcji. Nikt nie kupi firmy z takim układem właścicielskim – uważa prof. Włodzimierz Rydzkowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim.

Jego zdaniem LOT powinien skupić się na dowożeniu pasażerów do dużych europejskich lotnisk przesiadkowych, zamiast powielać modele biznesowe dużych linii lotniczych oferujących zarówno trasy krótkie, długodystansowe, jak i loty czarterowe.

- Żeby linia była atrakcyjna, nie wystarczy nowoczesny samolot, potrzebna jest też atrakcyjna cena, wysokiej jakości serwis pokładowy oraz dostępność. Przewoźnik powinien zapewnić częste połączenia, minimum pięć połączeń w tygodniu – mówi Rydzkowski. – LOT nie jest dużą linią sieciową, lecz małym przewoźnikiem regionalnym. Nie ma więc żadnych szans na konkurowanie z takimi potentatami jak Lufthansa – dodaje. Zwraca uwagę na to, że do Polski weszła już linia Qatar Airways, a od lutego z Warszawy do Dubaju zacznie latać Emirates oferujący dogodne połączenia do Azji.

- Postawmy sprawę jasno: loty długodystansowe pozostaną domeną wielkich linii sieciowych – mówi Rydzkowski.

Jego zdaniem pomoc publiczna dla LOT-u nie ma sensu. – Pieniądze zostaną zmarnowane i za dwa lata firma znajdzie się w tej samej sytuacji. Jedyne rozwiązanie to restrukturyzacja przez upadłość. Nie gwarantuje sukcesu, ale przynajmniej nie będziemy marnować pieniędzy publicznych – twierdzi Rydzkowski.

Na podstawie: wyborcza.biz

Be Sociable, Share!

Wizyt: 331

Tagi: ,

Podobne wpisy

Comments are closed.

Przyloty Warszawa Okęcie